Do treści strony
Przedszkole

Lato przed przedszkolem oczami byłej przedszkolanki

Większość rodziców myśli o adaptacji w ostatnim tygodniu sierpnia. Tymczasem dwa miesiące wakacji to najlepszy czas, żeby trzylatek oswoił się z przedszkolem, zanim do niego pójdzie. Plan tydzień po tygodniu, bez presji.

Pisze Ewa, nauczycielka wczesnoszkolna, mama trójki dzieci 6 min czytania

Ósma rano, pierwszy wrzesień, drzwi sali maluchów. Po jednej stronie szatnia pełna rodziców, kurtek i kapci, po drugiej ja, dwadzieścia parę lat młodsza, z pudełkiem chusteczek w kieszeni fartucha. Tak zaczynały się moje trzy pierwsze wrześnie, zanim przeszłam z przedszkola do szkoły. Mniej więcej połowa trzylatków płakała przy rozstaniu, co jest zupełnie normalne. Ale już po pierwszym roku widziałam z mojej strony drzwi, które dzieci ktoś przygotował w wakacje. Płakały tak samo, tylko krócej, i szybciej siadały do klocków.

Dlatego piszę o tym pod koniec czerwca. Lista przyjętych jest już znana, a przed wami dwa miesiące lata. To, co z nimi zrobicie, nauczycielka zobaczy we wrześniu w ciągu pierwszej godziny.

Najpierw ty

Zanim zaczniesz przygotowywać dziecko, przygotuj siebie. Z perspektywy przedszkolnej sali to widać najwyraźniej. Dzieci bardzo dokładnie czytają emocje rodziców. Mama, która w sierpniu co drugi dzień mówi przy dziecku do sąsiadki „nie wiem, jak ona sobie poradzi”, przekazuje mu jeden komunikat: przedszkole jest straszne.

Jeśli ty masz wątpliwości, porozmawiaj o nich z kimś dorosłym, nie przy dziecku. Jeśli masz pytania do przedszkola, zadaj je teraz, najlepiej osobiście. O tym, na co patrzeć i o co pytać, pisałam przy dniu otwartym w przedszkolu. Rodzic, który wie, o której jest obiad i gdzie dziecko będzie spało, żegna się w drzwiach krócej. A krótkie pożegnanie widziałam od środka: dziecko szybciej odwraca się do sali.

Lipiec: samodzielność bez pośpiechu

Pierwszy miesiąc wakacji poświęć na drobne umiejętności, które w przedszkolu zrobią dziecku ogromną różnicę. Trzylatek nie musi umieć wszystkiego. Z mojej strony drzwi liczyło się, czy w ogóle próbuje sam.

Jedzenie. Łyżka, kubek bez dzióbka, siedzenie przy stole przez kilkanaście minut. W przedszkolu dzieci jedzą razem, o stałych porach, i nikt nie goni z łyżką po pokoju. Jeśli w domu wszystko jest jeszcze karmione, lato to dobry moment, żeby oddać dziecku łyżkę. Będzie brudno. Będzie dobrze.

Toaleta. Jeśli dziecko już nie nosi pieluchy, ćwiczcie mówienie „chcę siku” do różnych dorosłych, nie tylko do mamy. Jeśli jeszcze nosi, zapytaj w przedszkolu, jakie mają podejście. Przedszkola bardzo różnie do tego podchodzą.

Ubieranie. Zdejmowanie i zakładanie butów na rzepy, spodni z gumką, kurtki. Kapcie, które dziecko samo założy. Sprawdź, czy umie to zrobić bez ciebie. W szatni o ósmej rano pani ma przed sobą piętnaścioro dzieci naraz.

Mycie rąk. Kran, mydło, ręcznik. Trzylatek, który zna tę kolejność, czuje się w przedszkolnej łazience pewniej.

Rytm dnia

Przedszkole ma swój rytm: śniadanie o określonej porze, zajęcia, wyjście na dwór, obiad, odpoczynek. Jeśli w domu dziecko wstaje o dziewiątej i je, kiedy chce, pierwszy tydzień przedszkola będzie szokiem nie tylko emocjonalnym.

W drugiej połowie wakacji zacznij stopniowo przesuwać pobudkę na godzinę, o której dziecko będzie wstawać we wrześniu. Po kwadransie co kilka dni. Śniadanie o stałej porze, obiad mniej więcej wtedy, kiedy w przedszkolu. Zapytaj przedszkole o plan dnia, zwykle wisi na drzwiach sali albo na stronie.

Drzemka to osobna sprawa. Jeśli dziecko jeszcze śpi w dzień, a w przedszkolu jest leżakowanie, nic nie trzeba zmieniać. Jeśli nie śpi, a w przedszkolu wszyscy leżą, zapytaj, co robią dzieci, które nie zasypiają.

Krótkie rozstania

Jeśli dziecko do tej pory zawsze było z mamą albo tatą, poćwiczcie w wakacje rozstania. Najpierw krótkie: godzina u babci, u cioci, u zaprzyjaźnionej sąsiadki. Potem dłuższe. Za każdym razem ten sam rytuał: mówisz, że wychodzisz, mówisz, kiedy wrócisz („po obiedzie”, „jak się obudzisz”), i wracasz wtedy, kiedy obiecałaś.

To ostatnie jest najważniejsze. Dziecko uczy się, że rodzic, który wychodzi, wraca. W przedszkolu dzieci, które to wiedziały, pytały mnie po obiedzie „czy już niedługo?”, a nie „czy mama przyjdzie?”.

Kiedy Kacper szedł do przedszkola, spędzał w wakacje po kilka godzin u mojej mamy w Zabrzu. Nie płakał tam nigdy, bo u babci były guziki i szarlotka. Ale nauczył się, że mama wraca po podwieczorku. We wrześniu, w przedszkolu, zapytał panią tylko jedno: „Kiedy jest podwieczorek?”.

Sierpień: przedszkole na horyzoncie

W ostatnich tygodniach wakacji zacznijcie mówić o przedszkolu. Spokojnie, bez przesadnego entuzjazmu i bez straszenia. Kilka rzeczy, które się sprawdzają:

  • Spacery pod przedszkole. Przejdźcie tę trasę kilka razy. Popatrzcie na budynek, na plac zabaw przez ogrodzenie. Jeśli przedszkole ma dyżur wakacyjny, może usłyszycie dzieci.
  • Zajęcia adaptacyjne. Wiele przedszkoli organizuje pod koniec sierpnia dni adaptacyjne, kiedy dziecko z rodzicem może przyjść na godzinę do sali. Skorzystaj, jeśli możesz.
  • Książki o przedszkolu. Są dobre książeczki dla maluchów o pierwszym dniu w przedszkolu. Czytajcie, rozmawiajcie o obrazkach.
  • Zabawa w przedszkole. Pluszaki idą do przedszkola, jedzą obiad, mama po nie przychodzi. Dzieci przez zabawę oswajają to, czego się boją.
  • Zakupy razem. Kapcie, worek na ubranie, kubek. Niech dziecko wybierze, co może. Swoje rzeczy w nowym miejscu dają poczucie bezpieczeństwa.

Czego nie mówić

Kilka zdań, które słyszałam w przedszkolnej szatni i które bardzo utrudniają sprawę:

  • „Zobaczysz, będzie super!” Jeśli nie będzie super, dziecko uzna, że go okłamano.
  • „Nie płacz, bo pani będzie zła.” Pani nie będzie zła. A dziecko nauczy się, że smutku nie wolno pokazywać.
  • „Jak będziesz grzeczny, to wcześniej cię odbiorę.” Obietnica, której zwykle nie da się dotrzymać.
  • „Mama zaraz wróci” przy zostawianiu na cały dzień. Zaraz dla trzylatka to pięć minut.

Zamiast tego: „W przedszkolu będziesz się bawić z dziećmi, zjesz obiad, a po podwieczorku przyjdę”. Prawda, konkret, obietnica do dotrzymania.

Pierwszy tydzień

Przed pierwszym dniem powiedz nauczycielce kilka rzeczy o dziecku. Jak mówi na siku, co je, a czego nie tknie, czym się uspokaja, jak ma na imię jego przytulanka. To nie jest przewrażliwienie. Dla mnie jako przedszkolanki taka karteczka od rodzica była bezcenna, bo pozwalała od pierwszej godziny mówić do dziecka jego językiem. Miałam kiedyś chłopca, który uspokajał się tylko wtedy, gdy ktoś nazwał jego pluszowego psa po imieniu. Bez karteczki od mamy szukałabym tego imienia do października.

Jeśli możesz, zaplanuj pierwszy tydzień przedszkola tak, żeby dziecko zostawało krócej. Godzina, dwie, potem do obiadu, potem cały dzień. Nie każdy rodzic ma taką możliwość, wiem. Ale jeśli masz urlop do wykorzystania, to jest dobry moment.

I przygotuj się na to, że może być łatwo przez pierwsze dni, a trudniej w drugim tygodniu. To bardzo częste. Pierwsze dni to ciekawość, drugi tydzień to zrozumienie, że przedszkole to teraz codzienność.

Co widać po drugiej stronie drzwi

Rodzic widzi płacz w szatni i zamknięte drzwi. Ja widziałam dalszy ciąg. U większości dzieci płacz cichł, zanim mama czy tata doszli do furtki. Potem przychodziło przytulenie, chusteczka, kubek wody i pytanie, czy pomoże mi rozłożyć talerzyki do śniadania. Trzylatek, który ma zadanie, płacze krócej.

Zdarzały się też dzieci, które nie płakały wcale, tylko siedziały cicho w kącie z czapką na głowie. O nie martwiłam się bardziej niż o te głośne i to im poświęcałam najwięcej uwagi w pierwszym tygodniu.

Rodzicom, którzy pytali mnie przy odbiorze, jak było, mówiłam dwie rzeczy: ile minut dziecko płakało po ich wyjściu i co zjadło na obiad. Jeśli w szatni nie ma na to czasu, zapytaj nauczycielkę właśnie o te dwie rzeczy. Tyle wystarczy, żeby wieczorem nie wyobrażać sobie najgorszego.

Ewa z Gliwic

Od dwudziestu lat uczy w klasach 1-3, zaczynała w przedszkolu. Mieszka w Gliwicach z Piotrem i trójką dzieci: Agatą, Kacprem i Milą. Pisze o tym, co widzi z obu stron szkolnej ławki: jako nauczycielka i jako mama. Ciepło, ale bez lukru.

Więcej o mnie

Więcej z zakładki Przedszkole